
Podział punktów na inaugurację Śląska II
Pierwszą groźną sytuację na Oporowskiej oglądaliśmy już w 3. minucie gry. Śląsk II od początku wziął się za dyktowanie tempa, ale też błyskawicznie nadział się na kontrę gości. Po szybkim rozegraniu oko w oko z Wrąblem stanął Łukasz Maciejewski, ale młody golkiper WKS-u świetnie wyczekał przeciwnika i obronił jego uderzenie. Z dobitką śpieszył jeszcze Kamil Śmiałowski, ale przestrzelił fatalnie.
Śląsk mógł odpowiedzieć już po niespełna 60 sekundach. Świetnie przed polem karnym w drybling wszedł Adrian Repski, który na linii „szesnastki” przełożył piłkę na lewą nogę i oddał strzał w kierunku lewego okienka. Piłkę efektownie sparował jednak bramkarz przyjezdnych Łukasz Malec.
W późniejszym okresie pierwszej połowy gra przeniosła się w środkową część boiska. Przez dłuższy fragment gry żaden z zespołów nie stwarzał większego zagrożenia, aż do 37. minuty spotkania. Wtedy ofensywną, składną akcję przeprowadzili przyjezdni, a z dwóch metrów piłkę do pustej bramki skierował Damian Niedojad, który ustalił tym trafieniem wynik meczu do przerwy.
Po wznowieniu ambitniej w okolice pola karnego przeciwnika ruszyli podopieczni Arkadiusza Batora. Rezerwistom WKS-u brakowało jednak dokładności w końcowej fazie rozegrania piłki i nie potrafili stworzyć większego zagrożenia w defensywie gości. Te potrafili za to sprawić Lechiści, gdy w 58. minucie meczu na kąśliwy strzał zdecydował się Łukasz Maciejewski. Piłka zmierzała w okienko braki Śląska II, lecz świetną paradą popisał się Jakub Wrąbel.
5. minut później młody bramkarz WKS-u ponownie musiał popisać się refleksem, gdy sparował na rzut rożny mocny strzał po ziemi kapitana dzierżoniowskiej drużyny Pawła Ochoty.
Śląsk II swoją okazję wypracował w 67. minucie gry. Dynamicznie prawą stroną boiska ruszył Adrian Repski, dobiegł do linii końcowej i zagrał wzdłuż bramki. Na trzecim metrze na futbolówkę czekał Andrei Ciolacu, ale strzał rumuńskiego napastnika został wyblokowany, a piłka wturlała się w ręce bramkarza z Dzierżoniowa.
Rumun lepiej zachował się 180 sekund później, gdy przyjął piłkę w „szesnastce” i odegrał do Pawła Kohuta. Pomocnik WKS-u uderzył na krótki słupek, ale na miejscu był bramkarz gości. Po chwili Śląsk II już doprowadził do wyrównania. W polu karnym faulowany był Mateusz Stempin, a jedenastkę na bramkę zamienił pewnym strzałem Adrian Repski.
Drużyna Arkadiusza Batora przeważała w posiadaniu piłki, lecz nie potrafiła skutecznie sfinalizować swoich akcji. W 90. minucie wynik meczu mógł zmienić wprowadzony w drugiej połowie Karol Danielik, ale jego sprytny strzał świetnie wybronił wyciągnięty jak struna Łukasz Malec i spotkanie zakończyło się remisem.
Śląsk II Wrocław - Lechia Dzierżoniów 1:1 (0:1)
Bramki: Repski 73 (k.) - Niedojad 37
Śląsk II: Wrąbel - Repski, Wiech, Cieśla, Miś (86 Wrótny) - Kohut, Pałaszewski, Stempin, Mikła (57 Przybylski), Matusik - Ciolacu (73 Danielik)
Lechia: Malec - Paszkowski, Buryło, Ochota, Niedojad, Maciejewski, Śmiałowski, Domaradzki, Korkuś, Słonecki, Leśniarek oraz Bolisęga, Tomaszewski, Wiącek
Żółte kartki: Ochota, Paszkowski
Zobacz również

Śląsk II: Słodko-gorzkie zwycięstwo
